[ Pobierz całość w formacie PDF ]

jest nieuleczalna, jednak do ostatniej chwili starają się chwytać życia. Taki już jest człowiek -
docenia zdrowie dopiero po jego utraci e. Dzisiejsza medycyna nie może dać odpowiedzi na
pytanie, jakie są przyczyny powstawania chorób nowotworowych. Jaka siła zmusza komórki
naszego ciała do przekształcania się, rozmnażania z ogromną prędkością, aby pózniej
śmiertelnie wrastać w zdrowe tkanki , powodując ból i cierpienie? Lekarze i uczeni stworzyli
wiele teorii, wyjaśniających mechanizm powstawania raka, ujawnili masę czynników
rakotwórczych, stymulujących rozwój komórek nowotworowych. Jednak prawdziwej
przyczyny nie udało się znalezć. A nie ud ało się to, jak mi się wydaje, z następujących
powodów:
Po pierwsze dlatego, że podczas leczenia raka nie rozpatruje się organizmu jako
jednego biologicznego systemu, a jako zbiór poszczególnych organów. Walka przeważnie
skierowana jest na chory organ, w k tórym wykryto guz. Powszechnie stosowane zabiegi:
rentgeno- i chemioterapia, napromieniowywanie izotopowe teoretycznie sÄ… skierowane na
mobilizację sił obronnych organizmu. Niestety, organizm, osłabiony chorobą, nie posiada
wewnętrznych rezerw, aby się bro nić, jest zatruty od środka. Oprócz tego powyższe zabiegi
niekorzystnie zmieniają płynne środowisko w organizmie, czyniąc je jeszcze bardziej
zasadowym. Sprzyja to zwiększonemu rozwojowi bakterii chorobotwórczych, co jeszcze
bardziej osłabia organizm. Po d rugie, medycyna wciąż poszukuje uniwersalnego leku lub
kombinacji leków, które mogłyby skutecznie likwidować guzy (znowu skutek, a nie
przyczynę choroby). Nie tędy droga. Choroba nowotworowa to porażenie całego organizmu,
zaczynając od mózgu, a kończąc na jelicie grubym.
 Ziarna tej choroby tkwią w człowieku już od dzieciństwa, a w ciągu życia zaczynają
 kiełkować , dając stopniowo odnóża w postaci przejściowych stadiów zasadniczej choroby
(czyli nowotworu). Katar, przeziębienie, reumatyzm, artretyzm, chor oby oczu, uszu, gardła,
nerek, wątroby, serca, układu kostnego i nerwowego -wszystko to są ogniwa jednego
nowotworowego łańcucha. I dopóki  właściciel nie pozwoli swojemu organizmowi
skorzystać ze znajdujących się w nim, danych przez przyrodę sił obronnyc h, uruchamiających
odporność, samoregulację i samoregenerację, tak długo tysiące jednostek naukowo -
badawczych, miliony lekarzy nie będą w stanie stworzyć leków lub metod, które mogłyby
ostatecznie wyleczyć człowieka. Na dzień dzisiejszy nawet te osoby, któ re pomyślnie
przeszły operację i żyją, podświadomie znajdują się pod ciągłą presją nawrotu choroby.
Przez wiele lat miałem kontakt z chorymi na raka. Na pewno ich liczby nie można
porównać z tysiącami chorych w różnych szpitalach na całym świecie. %7łyją oni do dziś,
chociaż wyrok na nich był w większości przypadków jeden - śmierć. Pewnego razu do
Centrum Zdrowia w Moskwie, w którym pracowałem przyszła 39 -letnia kobieta. Lekarze
stwierdzili u niej raka trzustki. W ciągu 6 miesięcy przeszła 2 operacje. Była ba rdzo
osÅ‚abiona. Lekarze dawali jej 2 -3 miesiÄ…ce życia. MÄ™czyÅ‚a jÄ… nieustanna gorÄ…czka 38 - 39 °C.
Jednym słowem - kobieta ta  spalała się w oczach. Na spotkaniu z nią powiedziałem:  Jest
nas troje: ty, ja i twoja choroba. Z kim chcesz być? Dwoje zawsze po kona jednego. Nie
doczekałem się odpowiedzi, ale po wyrazie jej oczu zrozumiałem, że ona chce żyć i będzie
walczyć do końca. Terapię rozpoczęliśmy od oczyszczenia jelita grubego przy pomocy
lewatywy. Metodę tę zaproponował w 1946 r. amerykański lekarz Ger son. Przez długi czas
stosowano ją w szpitalu dla chorych na raka, prowadzonym przez córkę lekarza, przy czym
należy dodać, że z dobrym skutkiem. Z czasem jednak zapomniano o niej, ponieważ wielu
współczesnych lekarzy uważa lewatywę za przeżytek.
Istota metody polega na zrobieniu choremu dużej ilości lewatyw: 6 - 8 na dobę. Do
irygatora nalewa siÄ™ l ,5 litra przegotowanej wody o temperaturze + 38 °C, 3 - 4 Å‚yżeczki soku
z cytryny i szklankę soku z buraków. Ilość lewatyw zależy od stanu chorego -im jest cięższy,
tym więcej zaleca się lewatyw. Pózniej lewatywy należy robić raz na dzień lub co drugi dzień
do momentu, gdy u chorego pojawi się własny stolec. Skuteczność metody Gersona można
wyjaśnić tym, że oczyszczanie jelita grubego pomaga usunąć z organizmu  t rucizny ,
toksyny, które powstają w wyniku funkcji życiowych komórek nowotworowych. Jeżeli nie
usunie się tych toksyn, to wraz z krwią dostają się one do mózgu i całkowicie blokują
samoregulację procesów życiowych, co prowadzi do śmierci. Jeszcze w latach 50-tych
Gerson zwrócił uwagę na ścisły związek funkcjonowania jelita grubego z pracą mózgu i
centralnego układu nerwowego. Zawsze powtarzał swoim uczniom:  Rak to zemsta natury za
nieprawidłowo spożywane posiłki. W 99% to zatrucie własnymi toksynami, a tyl ko l %
stanowią nieodwracalne zmiany, które występują w organizmie.
Jeżeli rak zaatakował układ pokarmowy, pojawia się problem co jeść? Mięso, ryby,
przetwory mleczne, różne zupy, buliony nie są zalecane. Pozostają kasze, warzywa, owoce.
Aączenie warzyw w postaci surowej lub gotowanej jest niemożliwe, gdyż są trawione w
różnym czasie - warzywa 4 godziny, a owoce - 2 godziny. Natomiast można dowolnie łączyć
świeżo przygotowane z nich soki. Wchłaniane są one praktycznie jednocześnie, przy czym
organizm nie traci energii na procesy trawienne, otrzymując jednocześnie mocne dawki
niezbędnych witamin, soli mineralnych, enzymów. Moja pacjentka po lewatywach mogła
spożywać tylko ryż, kaszę gryczaną, pieczone ziemniaki i 2 litry soków dziennie. Szczególną
rolę w procesie leczenia raka odgrywa sok z buraków i marchwi (szczegółowo o tych sokach
pisałem w poprzedniej książce na str. 65 - 66). Wieloletnie badania naukowe dowiodły, że sok
z buraka i marchwi zatrzymuje rozwój guza, wypłukuje stare chore komórki nowotworowe i
zwiększa skuteczność działania enzymów utleniających, przy czym sok z buraka może
zwiększyć zdolności s utleniające o 400 - 1000 %. Do końca jeszcze nie zbadano roli
barwników, wchodzących w skład marchwi i buraka, ale to, że hamują rozwój komórek
nowotworowych zostało udowodnione naukowo.
Najlepszym połączeniem dla osób chorych na nowotwór jest sok z marchwi i buraka
w proporcji 4:1. Pić należy l - 2 litry soku dziennie w równych porcjach: co 4 godziny w
ciągu dnia i jeden raz o pierwszej w nocy. Niektó re osoby nie tolerują soku z buraka, co
przejawia się mdłościami, osłabieniem, spowolnieniem tętna, obniżeniem ciśnienia. W
przypadku wystąpienia podobnych reakcji należy ograniczyć przyjmowanie soku do 2
stołowych łyżek na dobę i z dnia na dzień zwiększać tę ilość. Zamiast soku z buraków można
dodać do soku marchwiowego sok z jabłek i 2 łyżki czerwonego wina (na każdy litr soku).
Podzielone są opinie specjalistów, czy sok z buraka należy spożywać od razu po
przygotowaniu, czy odstawić na l - 1,5 godziny. W świeżo wyciśniętym soku jest 2,5 raza
więcej aktywnego tlenu, a także niezbędnego dla hemoglobiny aktywnego żelaza. I dlatego
osobom chorym na nowotwory proponuję pić sok od razu po przygotowaniu. Przy okazji
zwracam uwagę na to, że dla osób chorych na an emię lub ludzi w podeszłym wieku, u
których zakłócony jest proces oddychania komórkowego spożywanie soku z buraków jest po
prostu koniecznością. Regularne jego przyjmowanie gwarantuje każdemu działanie
odmładzające organizm, białe zdrowe zęby i 80% zabezpi eczenia przed chorobami
nowotworowymi.
Rak atakuje nie tylko ciało, ale i duszę. W związku z tym moja pacjentka dużo czasu
poświęcała na ćwiczenia stabilizujące kondycję psychiczną. Ponieważ znajdowała się w [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • elpos.htw.pl