[ Pobierz całość w formacie PDF ]

Przyglądam się Soni i dochodzę do wniosku, że Marta ma rację. W tej chwili Sonia
zamyka komórkę i skacze z radości. Otwiera drzwi i wchodzi do środka.
 Dziewczyny&  oznajmia, widząc, że jesteśmy same, i zdejmując płaszcz. 
Właśnie zostałam zaproszona do Szwajcarii. Zgodziłam się i jutro lecę.
 Z kim, mamo?  pyta Marta.
Sonia siada z nami.
 Z zabójczo przystojnym Trevorem Gerverem  szepcze.
 Z Trevorem Gerverem?  Marta wymachuje rękami, a Sonia kiwa głową.
 Tak, córeczko!
 Niezle, mamo! Trevor to niezłe ciacho!
Sonia poprawia włosy.
 Córeczko, mówiłam ci, że w trakcie kursu ten facet patrzył mi na nogi, więcej niż
powinien. Mało tego, wtedy, kiedy skakałam z nim ze spadochronem, zauważyłam,
że&
 Skakałaś ze spadochronem?  pytam z rozdziawioną buzią.
Matka i córka każą mi siedzieć cicho.
 Ani słowa o tym mojemu bratu  ostrzega mnie Marta.  Bo będzie afera, dobrze?
Oszołomiona, kiwam głową. Eric na pewno nie jest fanem tego ryzykownego sportu.
 Gdyby mój syn się dowiedział, że obie robimy kurs, nikt by z nim nie wytrzymał 
informuje Sonia.  Ma fioła na punkcie bezpieczeństwa od czasu nieszczęśliwego
wypadku mojej kochanej Hannah.
 Wiem& wiem& Biorę udział w motokrosie i kiedy mnie zobaczył na zawodach,
mało&
 Jezdzisz w motokrosie?  pyta Marta, zaskoczona.
Kiwam głową, a Marta bije mi brawo.
 Aj!  wtrąca Sonia.  To też robiła moja córka z Jurgenem, kuzynem. A mój syn
nie wpadł w szał, kiedy się dowiedział?
 Owszem  odpowiadam z uśmiechem.  Ale już mu wyjaśniłam, że motokros jest
częścią mnie i nic na to nie poradzi.
Marta i matka się uśmiechają.
 W garażu mam jeszcze motocykl Hannah  mówi Sonia.  Możesz go brać, kiedy
będziesz chciała. Przynajmniej będzie z niego pożytek.
 Mamo!  protestuje Marta.  Chcesz wkurzyć Erica?
Sonia wzdycha, kręci głową i spogląda na córkę.
 Eric wścieka się na sam jego widok, kochanie.
 Masz rację  mówi Marta.
 Może się upierać, żebyśmy żyły w szklanej kuli, żeby nic nam się nie stało 
ciągnie Sonia.  Ale musi zrozumieć, że życie jest po to, żeby się nim cieszyć, i że od
jazdy na motorze czy skakania ze spadochronem nie od razu musi się coś złego stać.
Gdyby żyła Hannah, właśnie to by mu powiedziała. Dlatego, skarbie  zwraca się do
mnie  jeżeli chcesz ten motocykl, jest twój.
 Dziękuję, będę o tym pamiętać.  Uśmiecham się, zadowolona.
W końcu śmiejemy się wszystkie trzy. Nie ulega wątpliwości, że przy nas Eric nigdy
nie zazna spokoju.
Wśród śmiechów i zwierzeń dowiaduję się, że Trevor jest właścicielem szkoły
skoków spadochronowych na przedmieściach Monachium. Bardzo mnie to ciekawi.
Bardzo bym chciała zrobić kurs skoków. Raptem, słuchając, jak Sonia opowiada o
wyjezdzie do Szwajcarii, dociera do mnie, że za dwa dni jest sylwester!
 Wrócisz na Nowy Rok?  pytam, bo nie jestem w stanie się powstrzymać.
Sonia i Marta spoglądają na mnie.
 Nie, skarbie, sylwestra spędzę z Trevorem w Szwajcarii.
 Więc Eric i Flyn będą w sylwestra sami?  dopytuję, mrugając szybko z
rozdziawioną buzią.
Obie kiwają głową.
 Tak  odpowiada Marta.  Ja mam swoje plany, mama też.
Moja twarz chyba mówi wszystko, bo Sonia czuje się w obowiązku wytłumaczyć.
 Od śmierci mojej córki Hannah ta noc przestała być dla nas wyjątkowa, przede
wszystkim dla mnie. Eric to rozumie, i to on zostaje z Flynem.  Zmienia szybko temat.
 Och, Marta, co mam zabrać do Szwajcarii?  szepcze.
Słucham ich przez chwilę, myśląc o tym, że mój tata nigdy w życiu nie zostawiłby
mojej siostry ani mnie samych z siostrzenicą w tak szczególną noc, mowy nie ma. Po
chwili żart Marty wywołuje uśmiech na mojej twarzy, a rozmowa się kończy, kiedy do
jadalni wchodzi Eric, trzymając za rękę małego Flyna.
Nie jest głupi, przygląda się naszej trójce. Widzi, że rozmawiałyśmy o czymś, o
czym nie chcemy mu powiedzieć. Marta, żeby rozładować atmosferę, wstaje i się z nim
wita, a Sonia spogląda na mnie. [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • elpos.htw.pl